środa, 31 grudnia 2008

nałóz mi odzywke na włosy.
wmasuj.
wysmaruj.
dzisiejszy dzień, jak każdy inny być powinien. nie jest, presja społeczna.
coraz bardziej dociera, coraz bardziej widzę.
wrazenie fenomenalnie policzkujące.
ten rok będzie lepszy, prawda?
cześć mam na imię iwona.

czwartek, 11 grudnia 2008

.

pamiętam te sms’y niemocą pisane,
pamiętam zeszły rok, to wszystko wraca jak bumerang.
to paraliżuje do szpiku kości.
rozwala, niszczy, otępia.

poniedziałek, 27 października 2008

14 październik.

Zamiast wódki krem na zmarszki i belwederska na rowerze na najcięższej przeżutce.
Dzień trzeci minął.

czwartek, 11 września 2008

środa, 10 września 2008

.

stres obgryzł paznokcie do krwi.
ta tęsknota permanentna, ten brak postaci tak ważnych, który szczególnie w sytuacjach hardcorowych wydaje się jeszcze bardziej uciążliwy i trudny do zniesienia.
te decyzje.
dzisiaj cieszyło mnie słowo.

.

rozciągnięte dresy i koc zakrywający szczelnie przed promieniami słonecznymi.
tony chusteczek, ból głowy i glut po kolana.
robię herbatę w ilości dążącej do nieskończoności i roznoszę je po domu.
aseksualizm unoszący się w powietrzu plus chroniczne zobowiązanie karnistyczne.